Zostań Patronem i odblokuj tysiące tekstów na dwóch stronach: Raclawice.NET i KolejPodsudecka.pl Dowiedz się więcej
Aktualności, historia, wydarzenia i galerie zdjęć z Racławic Śląskich.
KONTAKTPo raz kolejny dzięki uprzejmości Pana Piotra Kopczyka mogę na stronie zaprezentować ciekawy artykuł dotyczący historii najbliższej nam okolicy. Tym razem poczytacie o wysadzeniu mostów kolejowych, między innymi "Wiszącego Mostu" na Osobłodze w czasie III powstania śląskiego. Zachęcam każdego do lektury.
W Gminie Głogówek nie ma ani jednego przejścia granicznego. Niebawem ma się to zmienić. Mieszkańcy Racławic Śląskich wzięli sprawy w swoje ręce. O otwarciu przejścia granicznego z Republiką Czeską mówiono już wiele. Racławice Śląskie jako jedyna miejscowość w gminie Głogówek graniczy z tym państwem i z tego powodu mówiąc o przejściu granicznym, rozumie się przejście pomiędzy Racławicami Śląskimi, a Osoblahą. Po przystąpieniu do Układu z Schengen zostanie umożliwiony wolny ruch osób i towaru na terenie Unii Europejskiej. W celu umożliwienia przemieszczania się ludzi, wymagana jest odpowiednia sieć komunikacyjna (infrastruktura drogowa) i taką też trzeba przygotować.
Racłavia przegrała na własnym boisku z drużyną Rajfel Krasiejów 0-2 w rozgrywkach Pucharu Polski. Mimo przegranej Racłavia zaprezentowała się bardzo dobrze. Padła (choć wielu twierdzi, że nie padła) kuriozalna bramka.
Jutro o godzinie 15 zostanie rozegrany mecz pomiędzy Racłavią Racławice Śląskie, a klubem Rajfel Krasiejów w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Nasza drużyna trafiła na wymagającego rywala zajmującego obecnie 3 miejsce w rozgrywkach czwarto-ligowych grupy opolskiej. Bilet wstępu 5zł. Relacja oczywiście na naszej stronie. Z awansu do kolejnej fazy rozgrywek już może cieszyć się zespół LZS Walce, gdyż przeciwnik tej ekipy drużyna MKSu Gologin zrezygnowała z udziału w rozgrywkach. Pozostałe pary to:
Istnieje szansa na to, że ruch pociągów na linii kolejowej Racławice Śląskie - Głubczyce - Racibórz zostanie przywrócony. Starają się oto przede wszystkim włodarze Głubczyc, którym bardzo zależy, by pociągi wróciły do tego miasta. W projekcie "Opole TAKT 2010/2011" zawierającym rozkłady jazdy na lata 2010-11 wyszczególnionych jest 6 par pociągów z Racławic do Głubczyc. Niestety ktoś z mieszkańców Racławic od jakiegoś czasu rozkrada podkłady kolejowe tej linii na odcinku od dworca w Racławicach do Wiszącego Mostu. Jeśli linia zostanie uszkodzona to pociągi prawdopodobnie nigdy już tam nie wrócą. Co kilkanaście dni szlakiem przejeżdża drezyna. Niedawno odremontowano uszkodzony most w okolicy Głubczyckiej "Marysieńki".
W ostatnim czasie nie ma dobrych wiadomości. Są same przykłady ludzkiej bezmyślności. Kolejnym takim przypadkiem jest pozostawiona przy głównej drodze z Głogówka do Racławic muszla klozetowa. Ktoś "sprytnie" ustawił ją przy drodze, by kierowcy mogli "skorzystać w razie nagłej potrzeby". Taka "toaleta" jest widoczna już z daleka. Można się zatrzymać i "skorzystać". Niestety pomysłodawca tego wynalazku nie zadbał o intymność w czasie "załatwiania nagłych potrzeb" gdyż owa toaleta nie jest niczym osłonięta.
Elementy jednego z największych skarbów Racławic Śląskich - wiszącego Mostu - są rozkradane. Dzieje się tak od 6 lat, od chwili likwidacji linii Racławice - Głubczyce - Racibórz. Ostatnio złodzieje próbowali przejść samych siebie. Ktoś chciał ukraść stalowe wózki służące do malowania mostu! Na szczęście znalazł się na tyle mądry mieszkaniec Racławic, który szybko zadzwonił do dyżurnego ruchu i opowiedział, że w okolicy mostu dzieje się coś dziwnego. Dyżurny ruchu powiadomił policję oraz odpowiednie służby kolejowe.
W okolicy dworca PKP, w bezpośrednim sąsiedztwie drogi, którą każdego dnia kilkadziesiąt osób zmierza na pociąg powstało duże, nielegalne wysypisko śmieci. Ktoś był tak bezczelny, że śmieci (zwłaszcza niezliczoną ilość butelek) wyrzucił dosłownie 2 metry od drogi prowadzącej do dworca. Porwane worki zawierające ubrania, puszki po piwie, czajniki. Takie rzeczy leżą rozwalone na przestrzeni kilkunastu metrów i to wszystko w bezpośrednim sąsiedztwie drogi i pobliskich domów. Jakże "zachęcający" obraz naszej miejscowości rysuje się z okien przejeżdżających w pobliżu pociągów. To nasze Racławice, gdzie pewne grono mieszkańców ma gdzieś piękno naszej miejscowości i dobro otaczającej przyrody.
Tadeusz Wrona na kolejne cztery lata został wybrany sołtysem Racławic Śląskich. Bezpośrednio po wyborach kilkadziesiąt osób opuściło salę! (czyżby zrobili swoje i mogli odejść?). Brakowało chętnych, którzy chcieliby wejść w skład rady sołeckiej.
Prawie 140 osób zebrało się we wtorek 23 stycznia w auli Zespołu Szkół w Racławicach by wybrać nowego gospodarza miejscowości. Do końca nie było wiadomo kto oprócz dotychczasowego sołtysa Tadeusza Wrony będzie kandydował na to zaszczytne stanowisko. Z braku odpowiedniego kworum Burmistrz Andrzej Kałamarz zdecydował przesunąć wybory o 30 minut.
Robert Wyszyński - koordynator Obywatelskiego Komitetu Obrony Kolei na Opolszczyźnie - od lat walczy o normalną kolej w naszym województwie. O przewozach regionalnych wie prawie wszystko. Odsłania przed nami prawdę o tym, jak PKP traktuje pasażerów, przekonuje, że nadszedł czas, by dać szansę prywatnemu przewoźnikowi.
Cały wywiad z Robertem Wyszyńskim już dostępny na naszej stronie.
W ubiegłym roku w Racławicach uroczyście obchodzono sześćdziesiątą rocznicę założenia Ludowego Zespołu Sportowego. Dla Racłavi był to najlepszy rok w całej historii klubu. Drużyna jak burza przeszła przez rozgrywki A-klasy i awansowała do ligi okręgowej stając się drugą piłkarską siłą w Powiecie Prudnickim.
Jeszcze dwa lata temu nikt nie przypuszczał, że Racłavia będzie walczyła o punkty w lidze okręgowej. Drużyna spadła do B-klasy i nic nie wskazywało na to, że może być lepiej. Na szczęście mądra polityka kadrowa zaowocowała szybkim odrodzeniem się drużyny. Klub ściągnął do Racławic kilku dobrych graczy z okolicznych wiosek. Powstał silny zespół, który bez problemów wywalczył awans do A-klasy.
"PKP jest państwowa. Czyli niczyja. "Nikt" za nic nie odpowiada. Im nie zależy na ilości pasażerów, tylko na ilości milionów dotacji dla utrzymania całej przerośniętej administracyjnej czapy biurowej oraz związkowej"
Robert Wyszyński - koordynator Obywatelskiego Komitetu Obrony Kolei na Opolszczyźnie - od lat walczy o normalną kolej w naszym województwie. O przewozach regionalnych wie prawie wszystko. Odsłania przed nami prawdę o tym, jak PKP traktuje pasażerów, przekonuje, że nadszedł czas, by dać szansę prywatnemu przewoźnikowi.
W ubiegłym roku w Racławicach uroczyście obchodzono sześćdziesiątą rocznicę założenia Ludowego Zespołu Sportowego. Dla Racłavi był to najlepszy rok w całej historii klubu. Drużyna jak burza przeszła przez rozgrywki A-klasy i awansowała do ligi okręgowej stając się drugą piłkarską siłą w Powiecie Prudnickim.
Wczorajsza wichura, która przetaczała się przez naszą miejscowość nie wyrządziła praktycznie żadnych szkód. Najsilniej wiało po godzinie 22 - około godziny 23 rozpętała się burza, która trwała do godziny 3 rano. W tym czasie wiało najmocniej i padał rzęsisty deszcz. W nocy wystąpiły krótkie przerwy w dostawie energii elektrycznej. Jeszcze o godzinie 6 rano wiało bardzo mocno. Pociągi do Nysy i Kędzierzyna odjechały punktualnie. Dziś po południu wiatr nieco osłabł. Gorzej było w innych rejonach naszego województwa.
We wtorek, 23 stycznia o godzinie 18:00 w Zespole Szkół w Racławicach Śląskich odbędzie się zebranie wiejskie. Na zebraniu zostanie wybrany nowy Sołtys Racławic Śląskich. Zapraszamy wszystkich mieszkańców miejscowości. Wybieramy naszego przedstawiciela na kolejne 4 lata.
Obywatelski Komitet Obrony Kolei na Opolszczyźnie uruchomił swoją stronę WWW. Na stronie znajdziemy ogromną dawkę informacji dotyczących kolei i jej problemów na Opolszczyźnie. Dowiemy się, jak lokalna społeczność walczy o normalną kolei regionalną w naszym województwie. Dowiemy się, jak i gdzie pisać protesty i skargi na to, jak kolej traktuje pasażerów. Zapraszam na stronę komitetu: http://okoko.wordpress.com/.
Od września do połowy listopada 2006r. pociągi spóźniały się niemal każdego dnia, każdy kurs o około godzinę. Zdarzały się poślizgi dochodzące do ponad 2 godzin nie mówiąc o tym, że często pociągi nie jechały wcale. Wprowadzano zastępcze środki: autobus (spóźniony o 2 godziny, który nie jechał na stacje i dworce, tylko zatrzymywał się na przystankach PKS?) oraz "coś", co zwane jest przez pasażerów "taryfą": pojazd (nie śmiem nazwać tego pociągiem) bez toalety, psujący się na potęgę, w którym nie raz musiało się zmieścić około 120 podróżnych. Chciałem się zapytać, czy oby na pewno za to kolei zapłaciliśmy? Za te spóźnienia? Za odwołane pociągi?
Tygodnik Prudnicki organizuje plebiscyt na najepszego: sportowca, trenera oraz sportowca-ucznia roku 2006. Wśród kandydatów znalazło się kilka osób z Racławic Śląskich.
Ta strona używa niezbędnych plików cookies do prawidłowego działania. Dowiedz się więcej.

