90 rocznica III Powstania Śląskiego
III Powstanie Śląskie w Racławicach Śląskich jako przykład walk powstańczych przeprowadzonych na terenie ziemi prudnickiej (część III)
III Powstanie Śląskie wybuchło w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku i było organizowane przez Polską Organizację Wojskową Górnego Śląska. Przez ludność niemiecką polski zryw traktowany był jako "polska inwazja". Wielu niemieckich mieszkańców Racławic dobrowolnie zgłosiło się do udziału w walkach. Zostali oni przydzieleni do trzeciej kompanii, w której skład wchodzili wyłącznie racławiczanie oraz mieszkańcy pobliskiego Rozkochowa. Kompanią dowodził porucznik Kurta, ale nie wiadomo nic o prowadzonych przez nich działaniach. W zasadzie jedyną akcją dywersyjną przeprowadzoną w okolicy Racławic była akcja wysadzania mostów, dlatego wielu z niemieckich ochotników chcących uczestniczyć w walkach zostało odesłanych w okolicę Góry Św. Anny.
Po odebraniu materiałów wybuchowych oddział "G" ruszył około godziny 22:30 w kierunku mostu kolejowego znajdującego się nad rzeką Biała we wsi Steblów (tuż pod Krapkowicami). Powstańcy przed rozpoczęciem minowania mostu poczekali na odjazd pociągu osobowego. Ładunki odpalono około godziny 1:00. Most zawalił się do rzeki. Po wykonaniu zadania Polacy zostali otoczeni przez oddział policji niemieckiej. Do końca powstania przetrzymywano ich w opolskim więzieniu.
O godzinie 22:00 w Dzierżysławicach zostały rozdzielone materiały przeznaczone dla połączonych grup "U" i "E". Wielki most kolejowy nad Osobłogą miał być patrolowany przez strażników z Włoch, ale w czasie przeprowadzania akcji dywersyjnej obiekt stal pusty. Chyba idealnie świadczyło to o prawdziwym nastawieniu wojsk alianckich do problemowej sprawy na Górnym Śląsku. Wielu żołnierzy przykładało większą wagę do miłosnych uciech i radosnego spędzania czasu niżeli do należytego wypełniania swoich obowiązków. Polska grupa dywersyjna miała ułatwione zadanie. Powstańcy dowodzeni przez podchorążego Józefa Siberę bez trudu przedostali się w pobliże mostu i podłożyli ładunki wybuchowe. Eksplozja nastąpiła o godzinie 2:55. Trudno dokładnie określić zniszczenia stalowej konstrukcji, prawdopodobnie uszkodzono przęsło co uniemożliwiło jakikolwiek ruch pociągów między Racławicami Śląskimi, a Głubczycami. Grupa powstańcza uciekła później w stronę Głubczyc. Część z nich wpadła w ręce niemieckie, ale z braku dowodów wszystkich zwolniono.