Historia
Spaliła się połowa ulicy Głubczyckiej
Wczorajsza burza w zimie, to nie pierwsze takie zjawisko w historii Racławic Śląskich. Kiedyś skutki zimowego szkwału były dużo gorsze.
176 lat temu - także zimą - była nagła i silna burza w Racławicach Śląskich. To było jedno z najdziwniejszych wydarzeń w dziejach miejscowości. Było to dokładnie dnia 14 lutego 1846 roku. Nad Racławicami pojawiła się śnieżyca. Zaczęło błyskać i walić piorunami. Nikt nie spodziewał się burzy w samym środku zimy. Mniej więcej o godzinie 14 głośny grzmot wystraszył mieszkańców. Okazało się, że piorun uderzył w wieżę kościoła powodując pożar.
Wieża kościoła była dawniej inna. Zbudowano i wykończono ją już sporo czasu po tym, jak uroczyście oddano do użytku nowy kościół. Kopuła na wieży przypominała dawniej cebulę. Była wsparta na 4 filarach (była bardzo podobna do kopuły kościoła w Klisinie). Po uderzeniu pioruna paliła się tak, że przypominała pochodnię. Ogień nie został opanowany. Częściowo stopiły się i spaliły dzwony zamontowane na wieży. Spadły potem na dół.