Przygoda z błędnym ognikiem
Każdy pamięta jeszcze majoracki pałacyk w Klisinie należący do powszechnie lubianego pana von Eicke. Otaczał go wspaniały, rozległy park. Nie jeden mieszkaniec Racławic Śląskich zarabiał na tym majątku na chleb.
Droga wiodła tam przez soczyste, zielone łąki przy rzece Osobłodze. Na północ od wymienionego zamku o romantycznej architekturze leżała największa część pól dominialnych.
Opowiada tu pewien gawędziarz z Racławic Śląskich, poczciwy robotnik — i to najzupełniej prawdziwie: