Autor tekstu: Stanisław Stadnicki
Do tej pory podróżnym z naszej linii kolejowej sprzyjało szczęście. Mimo mrozów i odwołań pociągów w całym kraju u nas składy kursowały wzorowo. Do dziś.
Z samego rana pierwszy pociąg jadący z Nysy do Kędzierzyna utknął w zaspie w okolicy Prudnika (między stacjami Prudnik, a Racławice). W składzie zostały zerwane hamulce. Wewnątrz było około 50 osób. Pociąg ten po godzinie piątej rano miał zjawić się w naszej miejscowości, ale do godziny 6:45 na miejscowej stacji nikt go nie widział.
Pasażerowie feralnego składu musieli skontaktować się z Radiem Opole, ponieważ podało ono pierwszą informację o uszkodzonym szynobusie mniej więcej o godzinie 6:30. - na miejsce jedzie specjalny pług, który odśnieży drogę - słyszeliśmy przed chwilą.
Według naszych informacji punktualnie o godzinie 6 wyjechał drugi planowany pociąg z Nysy do Kędzierzyna. Po dojeździe do Prudnika został skierowany na tor północy. Za stacją zatrzymał się w miejscu, gdzie stał uszkodzony skład z godziny piątej. Zabrał pasażerów i odjechał w stronę Kędzierzyna. W Racławicach był około godziny 7:00. U nas wsiadło około 30 osób.
Pociąg relacji przeciwnej z Kędzierzyna do Nysy ma być opóźniony co najmniej godzinę jednak z powodu braku składu w Kędzierzynie (nie dojechał tam pociąg o godzinie piątej z Nysy) pewnie będzie odwołany.
Nie wiadomo jak długo potrwają utrudnienia. Prawdopodobnie uszkodzony szynobus do tej pory stoi w okolicy Prudnika.

Stanisław Stadnicki
kontakt:
Data dodania aktualności do serwisu: Środa, 3 - Luty 2010r.
Tekst czytano 376 razy.
Zobacz wersję do wydruku tego artykułu (prosty, szybki i bezstratny druk - drukuj tylko to, co chcesz).
Następny news: Atak zimy sparaliżował ruch kolei w naszym regionie, trudności występowały również na drogach
Poprzedni news: Tomex z kłopotami pokonuje Osobłogę
Strona główna aktualności Racławic Śląskich
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2010 Stanisław Stadnicki (kontakt: ).
Korzystanie z serwisu oznacza bezwzględną akceptację regulaminu.