Autor tekstu: Stanisław Stadnicki
Tomex szybko wyszedł na prowadzenie. Gola z bliskiej odległości po przechwycie zdobył Łukasz Cichocki. Później oglądaliśmy przysłowiowe bombardowanie naszej bramki. Broniący w tym spotkaniu Paweł Szkarłat nie mógł narzekać na brak pracy. Często sprzyjało mu szczęście, ponieważ piłka odbijała się od słupka lub poprzeczki.
Po zmianie strony nadal przewagę miała Osobłoga. Nie sposób wyliczyć ile razy nasi zawodnicy w ostatniej chwili wybijali piłkę z linii bramkowej ratując się przed utratą gola.
Szczęśliwie na cztery minuty przed końcem Tomex zdobył drugą bramkę. Na lewym skrzydle znalazł się Maciek Zalewski i podał do Łukasza Cichockiego, który tylko dopełnił formalności. Wydawało się, że Racławice pewnie wygrają to spotkanie, ale natychmiast rywal odpowiedział zdobyciem bramki.
Do końca spotkania Osobłoga atakowała, ale nie udało się tej drużynie złamać obrony Tomexu i po tym naprawdę ciekawym spotkaniu nasz zespół zainkasował bardzo cenny komplet punktów choć przyznać należy, że przeciwnik miał znacznie więcej sytuacji podbramkowych i był drużyną odrobinę lepszą.
Stanisław Stadnicki
kontakt:
Data dodania aktualności do serwisu: Niedziela, 31 - Styczeń 2010r.
Tekst czytano 413 razy.
Zobacz wersję do wydruku tego artykułu (prosty, szybki i bezstratny druk - drukuj tylko to, co chcesz).
Następny news: Poranny paraliż na kolei
Poprzedni news: W ostatniej kwarcie odrobili straty i wygrali
Strona główna aktualności Racławic Śląskich
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2010 Stanisław Stadnicki (kontakt: ).
Korzystanie z serwisu oznacza bezwzględną akceptację regulaminu.