Raclawice.Net - Logotyp
  • Rejestracja
  • Logowanie
  • Dziś: niedziela, 19 sierpnia 2018r.

Autor: Ks. Wiesław Banaś / Wszystkie artykuły

Historia Racławic ŚląskichObraz

Ks. Stanisław Łabiński - kapłan z Racławic, któremu darów Ducha Świętego udzielił Karol Wojtyła

Niedawno dotarła do nas smutna wiadomość, w grudniu 2017 roku zmarł pochodzący z Racławic Śląskich ks. Łabiński. W artykule przypominamy sylwetkę tego kapłana. Materiał przygotował ks. Wiesław Banaś.

Ks. Stanisław Łabiński syn Kajetana i Stefani Klimaj urodził się 20 września 1935 (metryka zabużańska 20.09.1933) w Pietryczach, parafia Busk, powiat Kamionka Buska, województwo Tarnopol, jako jedno z jedenaściorga dzieci.

Rodzina Łabińskich w 1946 roku zostaje przymusowo pozbawiona majątku i wysiedlona na ziemie odzyskane. Zamieszkali we wsi Racławice Śląskie. Tego samego roku umiera ojciec. Matka zostaje sama z gromadką dzieci.

Stanisław angażuje się w życie wspólnoty parafialnej, jak wspomina kapłan i przyjaciel z tamtych lat: na jego głowie jest dekoracja kościoła. Po ukończeniu szkoły średniej, za sugestią ks. Józefa Moskala, wstępuje do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie dla Archidiecezji Lwowskiej z siedzibą w Lubaczowie.

28 czerwca 1959 roku w Krakowie z rąk abp E. Baziaka otrzymuje święcenia kapłańskie. Jak sam wspomniał, tego dnia ręce na niego włożył również ks. Bp Karol Wojtyła. Prymicje odprawia w Racławicach, wśród swoich rodaków repatriantów ze Wschodu. W kronice odnotowane jest - jako trzeci z 13 kapłanów pochodzących z parafii Racławice. Następnie zostaje skierowany na wikariat do Lubczy Królewskiej. Po dwóch latach zostaje przeniesiony do Bełżca. W 1966 roku podczas obchodów Milenium Chrztu Polski jest wikariuszem w Lubaczowie odpowiedzialnym za dekoracje. Krótko pracuje w Krowicy i Oleszycach.

W 1968 roku zostaje skierowany na urlop zdrowotny. Przebywając w sanatorium w Szczawnie, zostaje zaangażowane w Diecezji Wrocławskiej, w 1976 pracuje we wrocławskiej parafii Bożego Ciała, następnie w Brzegu. Stąd wyjeżdża do Belgii, otrzymuje stypendium nauki języka francuskiego. Po pewnym czasie zostaje zaangażowany w tamtejszym duszpasterstwie polonijnym. Obsługuje Louvain-La-Neuve, kaplica przy dworcu kolejowym. Nieco później w Gent, Chapelle de N.D Schreiboom, Kortrijksepoortstraat 252. Dodatkowo regularnie pracuje w oddziale onkologicznym brukselskiego szpitala. Dobrze czuje się w tamtejszym środowisku, praca duszpasterska w Kościele belgijskim przynosi mu satysfakcję.

W rok 2014 wraca do Polski i zamieszkuje u rodziny w Lubrzy. Powraca jak strudzony pielgrzym - Diecezja Opolska staje się da niego macierzą. Lata życiowych zmagań i poniewierki dają znać o sobie. Starość i dolegliwości sercowe, zaowocowały tym, że trafia na kardiologię szpitala w Kędzierzynie-Koźlu. Tamże w wyniku komplikacji pooperacyjnych umiera 2 grudnia 2017 roku. W pogrzebie 14 grudnia 2017 uczestniczy 9 kapłanów, większość współrodacy z Racławic. Zostaje pochowany w rodzinnym grobowcu w Prudniku.

Ks. Wiesław Banaś

Obraz: kslabinski1.jpg

Jako młodzieniec

Obraz: kslabinski2.jpg

W Szybowicach razem z ks Podkówką


Autor: Ks. Wiesław Banaś / Wszystkie artykuły

Okładka

220 lat temu odbudowali swój kościół

Autor: Stanisław Stadnicki

Około 300 lat temu do racławickiej świątyni ściągały tłumy pielgrzymów, by pomodlić się przed łaskami słynącym obrazem Matki Boskiej Pocieszycielki. W związku z...

Przeczytaj

Okładka

Historia pomnika "ku pamięci mieszkańców poległych w I wojnie światowej"

Autor: Stanisław Stadnicki

Nie jest znana jego dokładna data budowy, ale powstał zaraz po zakończeniu I wojny światowej. Zawierał informacje o mieszkańcach ówczesnych Racławic, zmarłych w czasie I...

Przeczytaj

Okładka

Wielka powódź z 1903 roku zalała domy aż po sam dach

Autor: Stanisław Stadnicki

Początek lipca 1903 roku to jedne z najtragiczniejszych czasów dla historii Racławic Śląskich. Ówczesne lato przyniosło ze sobą trwające około tydzień ulewne deszcze....

Przeczytaj

Okładka

To był ostatni pociąg - 10 lat temu, w 1997 roku zalała nas "wielka woda"

Autor: Stanisław Stadnicki

(...) jechaliśmy pociągiem do Głogówka - relacjonuje ponownie Pan Paweł. Poziom wody na Osobłodze w Dzierżysławicach był już bardzo wysoki. Powoli jakoś...

Przeczytaj

KOMUNIKAT -
POTRZEBUJEMY TWOJEJ ZGODY
Zamknij okno

Dostosowujemy stronę do Twoich potrzeb, dlatego możemy zbierać niektóre Twoje dane np. w plikach cookies. Zobacz naszą politykę prywatności oraz politykę Cookies i zapoznaj się z zasadami. Potrzebujemy Twojej zgody do przetwarzania danych. Kliknij przycisk zgadzam się lub zamknij okno, aby udzielić nam tej zgody.

Zgadzam się